czwartek, 2 maja 2013

Migawki.





Dzisiejszy dzień przecudnie spędziłam na mieście z mamą.
Zakupy wymusiła na nas po pierwsze totalna rozsypka blendera, a po drugie konieczność zakupu torby na lustrzankę, gdyż raczej w kartonie nie wezmę jej w plener.
Po męczącym chodzeniu po centrum wybrałyśmy się na obiad do restauracji GREEN WAY.
Mama zamówiła wegetariańską lazanię, zaś ja moje ulubione kotlety z ciecierzycy, niestety dziś się zawiodłam. Ryż był rozgotowany, a kotlety przesmażone, przesolone i tak twarde, że krojąc je, po prostu odskakiwały latając po całej restauracji. I tym sposobem pół talerza zostało na podłodze.
Zdecydowanie wolę swoje domowe, na które przepis już niebawem :)
A teraz odpoczywamy z mamą czytając gazetki, popijając herbatkę pu-erh.

3 komentarze:

  1. domowe posiłki najlepsze , lubię odwiedzać restaurację - jednak nie ma to jak w domciu ;)
    fajne migawki i przyjemnie spędzony dzień z najlepszą osobą w życiu - mama < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie spędziłaś dzień :)

    OdpowiedzUsuń