sobota, 6 kwietnia 2013

Po prostu Ramen.



Wielokrotnie byłam proszona o przepis na tę zupę, a mimo, że to chyba najszybsza i najbardziej nieskomplikowana zupa świata jakoś nie znalazłam czasu by napisać dosłownie kila zdań jak ją przygotować.




Inspiracją to jej przygotowania była ta oto zakupiona na targu, gdzie sprzedają jacyś Azjaci swoje wschodnie dobra, oryginalna chińska miseczka. W sklepie gdzie ją nabyłam, sprzedawano również wszystkie możliwe rodzaje chińskich makaronów, sosów sojowych, zupek chińskich czy owoców w puszkach z najdalszych zakątków orientu.
Pamiętam, gdy jeszcze kila lat temu nałogowo oglądałam anime, szczególnie Naruto wzbudzał we mnie apetyt na tę zupkę.
Właściwie nie znam oryginalnego japońskiego przepisu na ramen (koniecznie muszę to nadrobić), ale powiedzmy, że to co stworzyłam to moja "nowoczesna" i szyba wersja tej potrawy.




ZUPA RAMEN:
/2 porcje/

Składniki:
1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
160 g makaronu mie
1 opakowanie wędzonego tofu
4 garście świeżego szpinaku
1 jajko
sos sojowy


Dodatkowo:
natka pietruszki lub dymka
ziarna sezamu



Makaron ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu (ok. 3-5 minut w osolonym wrzątku), odcedzić i zlać zimną wodą. Wymieszać z sosem sojowym i pozostawić na sitku. Szpinak zblanszować w gorącej wodzie kilka sekund. Tofu pokroić w grubą kostkę. Jajko ugotować w koszulce (jajko należy ostrożnie wbić do miski, w rondelku zagotować wodę z octem. Gdy zacznie wrzeć łyżką zrobić wir i przelać jajko z jak najniższej wysokości do wody. Łyżką delikatnie formować białko wokół żółtka. Gotować 2-3 minuty. Gotowe (konsystencją powinno przypominać kulkę mozzarelli) wyjąć  za pomocą łyżki cedzakowej.
Makaron wymieszać ze szpinakiem i tofu. Przełożyć do miseczki. Na wierzchu położyć jajko w koszulce. Całość zalać gorącym bulionem, posypać posiekaną pietruszką lub dymką i ew. ziarnami sezamu.





8 komentarzy:

  1. Ta zupa musi być pyszna! Wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś nałogowo oglądałam Naruto! :) I wiesz, zawsze w oczy z jedzenia rzucała mi się właśnie ta zupa. Muszę ją w końcu zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. zupa wygląda przepysznie , chętnie bym zasmakowała w te klimaty ;)tym bardziej ,ze nigdy nie jadłam tofu ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Wykwintnie i na pewno bardzo smacznie. Bardzo podobają mi się twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń